kredyty hipoteczne

02.09.2017 15:34

W co inwestować w 2017? Złoto, bitcoiny, a może akcje?

Polacy często deklarują, że warto oszczędzać, jednak większość z nas szybko porzuca swoje ambitne plany. Jesteśmy daleko w tyle za liderami oszczędzania, jakimi są Szwedzi i Niemcy, za nami plasują się tylko Litwini i Łotysze. Również w inwestowaniu jesteśmy ostrożni, wybieramy raczej rozwiązania najbezpieczniejsze, jednak przynoszące najmniejszy zysk. W co tak naprawdę warto inwestować w 2017 roku?



Na koniec I kwartału 2017 roku oszczędności Polaków wyniosły 1 bln 315 mld zł. To o 36 mld zł więcej niż na koniec 2016 roku. Najszybciej przyrastającym aktywem finansowym w posiadaniu gospodarstw domowych były depozyty złotowe i walutowe. Jednocześnie o ponad 8,8 mld zł zwiększyła się wartość depozytów ulokowanych w bankach. Na rachunkach bieżących i ROR?ach Polacy przechowują obecnie 415 mld zł, czyli o ponad 13 mld zł więcej niż na koniec 2016 roku. Zmniejszyła się o 4,6 mld ilość środków ulokowanych na depozytach terminowych (obecnie to 318 mld zł). Oszczędności trzymane na rachunkach i depozytach stanowią 55% całości środków zaoszczędzonych przez Polaków. Renesans przeżywają obligacje Skarbu Państwa. W I kwartale 2017 roku ich wartość wzrosła o ponad 1 mld zł, czyli najwięcej od 2013 roku (źródło: http://biznes.onet.pl/wiadomosci/finanse/analizy-online-na-koniec-marca-wzrost-oszczednosci-polakow/0pel7q). Nie wszyscy Polacy są jednak tak zachowawczy, niektórzy poszukują korzystniejszych sposobów lokowania własnych nadwyżek finansowych. Cześć inwestorów bierze pod uwagę akcje spółek giełdowych, pozostali preferują złoto, a nawet bitcoiny. Które z nich są najkorzystniejszą lokatą kapitału A.D 2017?

Złoto - inwestycja długoterminowa

Ceny złota powoli pną się w górę, dlatego decydując się na taką inwestycję, należy ją rozpatrywać w perspektywie długoterminowej. Kruszec ten jest traktowany przez inwestorów jako tzw. bezpieczna przystań, czyli idealna lokata oszczędności na trudne czasy związane z krachem na giełdach, zawirowaniami politycznymi itp. Ceny złota drastycznie rosną w okresach trudnych i niepewnych na rynkach finansowych. Obecnie po chwilowej bessie widać spore zainteresowanie inwestycjami w metale szlachetne.

- Złoto to inwestycja ponadczasowa, ponieważ kruszec ten nigdy nie straci drastycznie na wartości ? zauważa przedstawiciel zlota-uncja.pl. ? Polacy najchętniej kupują złotą biżuterię, ale osoby, które chcą korzystnie inwestować, wiedzą doskonale, że lepiej zdecydować się na zakup bulionowych monet lub sztabek. Takie złoto łatwiej sprzedać i nie tracimy na inwestycji, jak to jest najczęściej w przypadku wyrobów jubilerskich ? dodaje specjalista zlota-uncja.pl.

Detaliczni inwestorzy najczęściej wybierają zakup monet bulionowych, ponieważ łatwiej je przechowywać i sprzedać niż sztabki. Złote monety bulionowe można kupić na przykład u dobrych dealerów, także przez internet. Najpopularniejsze złote monety lokacyjne to południowoafrykański Krugerrand, amerykański Złoty Orzeł, kanadyjski Liść Klonowy, australijski Kangur, austriacki Filharmonik oraz brytyjski Suweren.

Złoto jest korzystnym środkiem inwestycyjnym, ponieważ w jego przypadku nigdy nie grozi nam krach finansowy. Kruszec ten nie podlega inflacji, w przeciwieństwie do waluty papierowej, jest również powszechnie akceptowanym środkiem płatniczym. Dodatkowo w perspektywie długoterminowej złoto jest towarem deficytowym, ponieważ jego zasoby ciągle maleją. Najważniejszym atutem przemawiającym za inwestycjami w ten kruszec jest to, że złoto wykazuje dużą odporność na różne zawirowania geopolityczne, a przecież 2017 rok nie należy wcale do spokojnych. Przy okazji warto dodać, że osoby inwestujące w złoto uzyskały na koniec 2016 roku stopę zwrotu na poziomie 8% w skali roku. Podkreślaliśmy jednak, że to inwestycja raczej długoterminowa, co potwierdzają twarde dane: gdybyśmy zakupili złoto w 2005 roku, na koniec 2016 roku osiągnęlibyśmy stopę zwrotu na poziomie aż 162% - mówi ekspert z serwisu internetowego Investors.

Akcje dla lubiących ryzyko

Inwestycje w akcje dają spore zyski, jednak decydując się na takie sposób ulokowania oszczędności, należy liczyć się również z dużym ryzykiem. Co prawda w 2016 roku inwestycja w warszawski WIG20 przyniosła zysk na poziomie 7,9% w skali roku, ale wielu inwestorów również straciło. Fatalna była szczególnie I połowa ubiegłego roku. Dopiero w II połowie akcje zaczęły odrabiać straty. I półrocze 2017 roku to nadal hossa, ale niekoniecznie musi ona potrwać do końca roku, tym bardziej że pojawiają się coraz większe zawirowania geopolityczne, a giełda lubi spokój. Poza tym, inwestując na giełdowym parkiecie, trzeba mieć czas na analizę i nieustanne poszerzanie wiedzy, trzeba śledzić notowania i szybko reagować na zmiany, a do tego należy przygotować się na wspomniane już ryzyko utraty pieniędzy.

Bitcoiny, czyli wirtualne pieniądze

Bitcoiny to pieniądze nieistniejące w formie materialnej, a jedynie wirtualnej, czyli cyfrowej. Tego typu waluta dostępna jest jako plik zakodowany na smartfonie lub twardym dysku komputera. Bitcoiny w formie cyfrowej zabezpieczone są kryptograficznie przed skopiowaniem lub fałszerstwem. Pieniądze takie przechowujemy w cyfrowym „portfelu”, czyli specjalnej aplikacji na smartfonie. Bitcoin jest coraz popularniejszą walutą, stosowaną przy różnego rodzaju transakcjach, a jego wartość ciągle rośnie. Transakcje tym pieniądzem można dokonywać anonimowo, dodatkowo nie jest on podatny na inflację. Maksymalna liczba bitcoinów może wynieść 21 mln, jednak nie gwarantuje tego żaden bank centralny. Cena wirtualnego pieniądza obecnie jest w fazie wzrostowej, co sprawia, że jest w centrum zainteresowania wielu inwestorów. To dobra opcja na ulokowanie środków finansowych, jednak tylko na krotki okres, ponieważ tutaj, podobnie jak na giełdzie, musimy wziąć pod uwagę ryzyko związane z popytem i podażą. Wystarczy mniejsze zainteresowanie cyfrowym pieniądzem, a jego wartość gwałtownie spadnie.

Jeśli obserwować to, co dzieje się zarówno w światowej gospodarce, jak i w globalnej polityce, można się domyślić, że czekają nas miesiące niepewności. W wielu regionach (np. Półwysep Koreański lub Bliski Wschód) sytuacja jest wręcz zapalna. To skłania raczej do poszukiwania pewnych inwestycji, które nie tylko dadzą zarobić, ale również pozwolą ochronić kapitał przed utratą. Złoto wydaje się więc tutaj najpewniejszym rozwiązaniem.

banki