kredyty hipoteczne

19.09.2016 11:57

To nie jest bank dla tradycjonalistów

Wiele osób, nie tylko starszych, jest przez wiele lat wiernych jednemu bankowi. Niestety instytucje finansowe najczęściej nie cenią takich klientów. Otrzymują oni często znacznie gorsze warunki lokaty. Karane jest też to, jeśli klient nie chce korzystać z internetu, lecz lokatę wolałby otworzyć w oddziale banku. Z danych zebranych przez Expandera wynika, że w niektórych przypadkach osoba starsza musi pogodzić się z oprocentowaniem wynoszącym jedynie 0,05%. Tymczasem młody człowiek, który często zmienia bank uzyska nawet 3%-4%.

W dzisiejszych czasach nawet oszczędzanie na zwykłej lokacie bankowej nie jest łatwe. Jeśli przyjdziemy po prostu do placówki naszego banku i otworzymy lokatę, z dużym prawdopodobieństwem będziemy dostawali bardzo niskie odsetki. Cierpią na tym przede wszystkim osoby starsze, przyzwyczajone do dokonywania operacji bankowych w oddziałach, ale nie tylko oni. Wśród Polaków w każdym wieku są osoby, które korzystają od lat z usług jednego banku. Tymczasem, aby uzyskać atrakcyjne oprocentowanie trzeba co 2 - 3 miesiące przenosić swoje oszczędności. W ten sposób, jako nowi klienci instytucji, będziemy mogli korzystać z promocyjnych ofert. Banków, które gorzej traktują stałych klientów jest bardzo wiele. Dla przykładu, w Idea Banku na trzymiesięcznej lokacie nowy użytkownik otrzyma 3,5% w skali roku, a wierny od lat - tylko 1,85%. W mBanku proporcja ta wynosi 3,5% do 1%, a Alior Banku 4% do 1%. W przypadku tych dwóch ostatnich instytucji warunkiem otrzymania wyższej stawki jest otwarcie konta. Warto więc zarządzać finansami tak, aby ciągle być nowym klientem.

Nie masz smartfona, masz gorszą lokatę

To, co szczególnie dotyka seniorów, to gorsze traktowanie klientów, którzy nie korzystają z nowoczesnych technologii. Znacznie wyższe oprocentowanie można bowiem uzyskać, zakładając lokatę za pośrednictwem komputera czy smartfona, niż w sytuacji, gdy klient przyjdzie do oddziału banku. Tu dobrym przykładem może być PKO BP, Bank Millennium i Raiffeisen Polbank. W PKO BP otwierając lokatę 1-miesięczną poprzez IKO, czyli bankową aplikację na smartfona, można uzyskać oprocentowanie wynoszące 2,25%. Na depozycie zakładanym w placówce oprocentowanie wyniesie zaledwie 0,05%. W Millennium ten stosunek wynosi 3,25% do 1,15%, a w Raiffeisen 2,3% do 1,4%. Takie podejście jest związane z tym, że banki chcą ograniczyć koszty, czyli zmniejszyć liczbę pracowników. Klient za pośrednictwem internetu lokatę zakłada sam, a ten w oddziale musi być przez kogoś obsłużony, co generuje koszty. To dlatego depozyty zakładane w placówkach zwykle są mniej opłacalne.

Nie warto korzystać z automatycznego odnawiania lokat

Koleją sytuacją, w której trzeba pogodzić się z bardzo niskim oprocentowaniem, jest wykorzystywanie funkcji automatycznego odnawiania depozytu. Zwykle, gdy nie wiemy, kiedy będą nam potrzebne oszczędności, można je wpłacić na konto oszczędnościowe lub założyć krótkoterminową lokatę i ustawić wspomnianą już funkcję. To drugie rozwiązanie czasami może jednak okazać się mało opłacalne. Dla przykładu, w Idea Banku można założyć lokatę trzymiesięczną z oprocentowaniem 1,95%. Po upływie jej okresu odnowiony depozyt będzie miał oprocentowanie wynoszące zaledwie 0,1%. W Getin Banku trzymiesięczna lokata na 1,7% zamieni się w taką z oprocentowaniem 1,25%. Duży spadek odsetek uzyskamy też w przypadku odnowienia się lokat promocyjnych dla nowych klientów, ale tego można się spodziewać, gdyż zwykle banki informują, że są to tylko jednorazowe oferty.

Jarosław Sadowski
www.expander.pl

banki