kredyty hipoteczne

26.09.2016 10:18

Rynki nie lubią przestoju. Ropa naftowa w centrum uwagi inwestorów

Ostatnia sesja ubiegłego tygodnia przebiegała pod znakiem realizacji zysków po czwartkowych silnych wzrostach na parkietach Starego Kontynentu. Po tak emocjonującej środzie i decyzjach banków centralnych, można było wnioskować, że przynajmniej do końca tygodnia będzie utrzymywał się optymizm. Nic bardziej mylnego, ponieważ rynki nie lubią przestoju. Duża porcja danych z Europy, informacje dotyczące inflacji i sprzedaży detalicznej z Kanady oraz doniesienia agencji Reuters o ropie naftowej poruszyły rynkami.

W rezultacie, niemiecki DAX zakończył piątkowe notowania spadkiem o 0,44%, francuski CAC40 stracił 0,47%, a brytyjski FTSE100 0,03%. Warszawski WIG20 również nie oparł się zleceniom sprzedaży i finalnie stracił 0,77%, a obroty na całym rynku wyniosły 850 mln zł.

Kalendarz makroekonomiczny dostarczył inwestorom w piątek wielu interesujących informacji. Zacznijmy od początku. Rano miała miejsce publikacja serii danych ze strefy euro. Najważniejsze były te dotyczące PMI w przemyśle, które w większości okazały się lepsze od zakładanych prognoz - w Niemczech odczyt wyniósł 54,3 pkt. (prognoza 53,1 pkt), we Francji 49,5 pkt. (prognoza 48,4 pkt.), natomiast w strefie euro wskaźnik wyniósł 52,6 pkt. (prognoza 52,8 pkt.). Nieciekawie natomiast, co najwidoczniej było głównym problemem dla inwestorów, przedstawiał się odczyt PMI dla usług w Niemczech. Wskaźnik spadł z 51,7 pkt. do 50,6 pkt. i tym samym znalazł się na najniższym poziomie od 16 miesięcy.

Po południu poznaliśmy dane z Kanady. Inflacja CPI w ujęciu rocznym mocno spadła, z 1,3% do 1,1% (prognoza wzrostu do 1,4%). Sprzedaż detaliczna w ujęciu miesięcznym spadła z kolei o 0,1% (prognoza zakładała wynik bez zmian).

W piątek na uwagę zasługiwała również ropa naftowa, głównie ze względu na nadchodzące spotkanie krajów OPEC w Algierii, a także pogłoskom, jakie są z nim związane. Zgodnie z doniesieniami agencji Reuters, Arabia Saudyjska zapowiedziała, że jest gotowa na zredukowanie wydobycia surowca, pod warunkiem że Iran zgodzi się na zamrożenie na obecnym poziomie 3,6 mln baryłek. Po dwóch dniach dyskusji, podczas spotkania w Wiedniu nie doszło do porozumienia. Jeżeli w Algierii również do niego nie dojdzie, ceny "czarnego złota" mogą mocno stracić na wartości.

A co jeszcze przed nami? Dziś przed południem poznamy wrześniowy odczyt niemieckiego indeksu Ifo, obrazujący nastroje wśród przedsiębiorców. Przed końcem notowań, na Starym Kontynencie ze Stanów Zjednoczonych nadejdą dane dotyczące sprzedaży nowych domów. W nocy z poniedziałku na wtorek czeka nas prawdziwa polityczna "bomba", która może swoim rażeniem objąć światowe parkiety. W USA dojdzie do pierwszej debaty prezydenckiej, w której udział wezmą Hillary Clinton i Donald Trump.

Sesja w USA:

Rynek akcyjny w Stanach zjednoczonych zamknął piątkowy handel spadkami, głównie przez straty w sektorach ropy, gazu, technologii i przemysłu. W momencie zamknięcia, na giełdzie w Nowym Jorku indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 0,71%, S&P500 stracił 0,57%, a Nasdaq Composite 0,63%.

Waluty:

Piątkowe notowania dla EURUSD zakończyły się wzrostem o 0,17% do poziomu 1,1226.

Kurs EURGBP zakończył dzień wzrostem do poziomu 0,8653 (+0,98%), natomiast EURJPY zyskał 0,41%, docierając do poziomu 113,38.

Polska waluta dziś rano wyceniana jest przez rynek następująco: 4,3085 PLN za euro, 3,8334 PLN za dolara amerykańskiego, 3,9568 PLN za franka szwajcarskiego oraz 4,9601 PLN za funta szterlinga.

Surowce:

Złoto zakończyło piątkowe notowania wzrostem o 0,09% do poziomu 1341,55 USD za uncję. Srebro straciło natomiast 1,44% i osiągnęło poziom 19,81 USD za uncję. Ropa naftowa, odmiana WTI zakończyła dzień na poziomie 44,48 USD za baryłkę, tracąc tym samym 3,97%. Odmiana Brent spadła o 3,69% i była notowana po 45,89 USD za baryłkę.

Konrad Mikołajko
Head of Support
Patron FX

banki