Powrót gorszych nastrojów
Tak jak należało tego oczekiwać globalne rynki po chwilowym, zaledwie dwudniowym "zaniku pamięci", kiedy to ceny akcji na świecie rosły, euro zyskiwało na wartości do dolara, a notowania zielonego jako takie spadały, znów przypomniały sobie o największym dla nich czynniku ryzyka jakim jest europejski kryzys zadłużenia. O ile w poniedziałek i wtorek nastroje inwestorów ogólnie były dobre, a czasami nawet wręcz wyśmienite, tak dziś uległy one znów znacznemu pogorszeniu. Większa awersja do ryzyka na świecie automatycznie zaszkodziła też polskim aktywom.
Sytuacja zadłużeniowa w Eurolandzie coraz bardziej odbija się na gospodarce tego obszaru, jak się okazuje także na jego największej ekonomii, czyli tej niemieckiej, niosąc ze sobą także znaczne zagrożenia dla całego globalnego wzrostu.
Przedstawione dziś o godz. 9:00 rano dane z Niemiec odnośnie 3% tempa wzrostu PKB w 2011 r. były zgodne z oczekiwaniami. Niestety Federalny Urząd Statystyczny podał także swoje nieoficjalne szacunki za sam IV kw., w trakcie którego to według jego wyliczeń ekonomia naszych zachodnich sąsiadów skurczyła się o około 0,25% w stosunku do kwartału III.
Oliwy do ognia w kwestiach kryzysu zadłużenia dolały dziś także opinie agencji Fitch Ratings, według której to EBC robi zbyt mało i powinien zwiększyć program skupu obligacji, wesprzeć Włochy i w ten sposób nie dopuścić do rozpadu strefy euro.
In plus w tym temacie zadziały z kolei słowa Angeli Merkel odnośnie tego, że Niemcy mogą być gotowe udostępnić większe fundusze Europejskiemu Mechanizmowi Stabilizacyjnemu. Podobnie rzecz się miała z dementi plotki o tym, że rząd Francji został poinformowany o jakiejkolwiek zbliżającej się obniżce oceny wiarygodności tego kraju, o czym doniosła agencja Reuters powołując się na swoje źródło - wysokiego przedstawiciela francuskich władz.
W tych dość napiętych warunkach podczas środowej aukcji obligacji Niemcy sprzedały 5-letnie papiery o wartości 3,153 mld euro wobec oferty na poziomie 4 mld euro, a średnia rentowność wyniosła 0,90% wobec 1,11% na ostatnim analogicznym przetargu. Popyt na obligacje był znaczny i wyniósł 8,97 mld euro.
Zaostrzona retoryka RPP
Dzisiejsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej nie zaskoczyła, jako że nie zdecydowała się ona zmienić poziomu głównych stóp procentowych NBP. Tego samego nie da się już powiedzieć o opublikowanej o godz. 16:00 informacji po jej posiedzeniu. Retoryka RPP uległa bowiem widocznemu zaostrzeniu poprzez użycie w dokumencie tym stwierdzenia o tym, że "ryzyko utrzymania się podwyższonej inflacji w najbliższych miesiącach wzrosło". Podczas konferencji prasowej szef Rady, Marek Belka powiedział, że prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych maleje.
Procedura nadmiernego deficytu
Komisja Europejska poinformowała dziś, że Polska podobnie jak Belgia, Cypr i Malta podjęły skuteczne działania w celu redukcji deficytu w latach 2011-2012, co nie udało się Węgrom. W przypadku naszego kraju bardzo pomocna okazała się być specjalna klauzula mówiąca o wpływie na finanse publiczne przeprowadzonej reformy emerytalnej.
Bieżąca sytuacja rynkowa
O godz. 16:55 paneuropejski indeks STOXX Europe 600 zniżkował o 0,65% do 249,19 pkt, amerykański indeks S&P500 spadał o 0,23% do 1289,13 pkt, a kurs EUR/USD deprecjonował o 0,66% do 1,2689. W tym samym czasie na warszawskim parkiecie indeks WIG20 szedł w dół o 0,48% do 2127,72 pkt, a złoty tracił na wartości: 0,08% wobec euro (kurs EUR/PLN 4,4652) i 0,76% wobec dolara (kurs USD/PLN 3,5190).
Powyższe opracowanie jest wyrazem osobistych opinii i poglądów autora i nie powinno być traktowane jako rekomendacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych z opisywaną tematyką. W szczególności nie stanowi analizy inwestycyjnej, ani analizy finansowej, ani rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz.U.2005, poz. 206 nr 1715) oraz Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz.U.2005, Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.).
Dom Kredytowy NOTUS S.A. ani jego pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego opracowania.
Marek Nienałtowski
Dom Kredytowy Notus
Najnowsze wiadomości
- > Najlepsze lokaty na rynku - gdzie opłaca się oszczędzać? 12:44
- > Kolejki chętnych po nową sportową Toyotę 10:52
- > PKP PLK straci, ale może wzrosnąć liczba przewozów 10:45
- > UOKiK pracuje nad zmianami w prawie antymonopolowym 10:32
- > PSE Operator inwestuje miliardy złotych, by nie dopuścić do awarii w 2016 r. 10:29
- > Min. środowiska: Nie jesteśmy przeciwko redukcji emisji CO2 10:26
- > Banki spółdzielcze: nasza oferta jest konkurencyjna w stosunku do banków komercyjnych 9:58
- > FedEx. Jak oni to robią? 9:46
- > Ceny produktów rolnych IV 2012 9:46
- > Polacy a konkursy konsumenckie 9:46
- > Odliczenie VAT gdy nieterminowa faktura 9:46
- > Nowy kredyt dla firm od PKO BP 9:46



