kredyty hipoteczne

10.11.2016 16:00

Plan wydatków fiskalnych Donalda Trumpa wywołał euforię na giełdach akcji i metali

Indeksy akcyjne i surowce przemysłowe zyskują mocno na wartości po tym, gdy początkowy szok związany z wyborem na prezydenta Donalda Trumpa został zastąpiony optymizmem, dotyczącym jego planów odnośnie stymulusu fiskalnego wspierającego globalną gospodarkę. Można powiedzieć, iż rynki wykonały zwrot o 180 stopni w porównaniu z wczorajszym porankiem, kiedy to zapanowała paniczna wyprzedaż aktywów. Kluczową była przemowa prezydenta elekta, podczas której odciął się on od agresywnej retoryki stosowanej podczas kampanii wyborczej. W swoim przemówieniu Trump skupił się na obietnicy cięcia podatków i zapowiedzi ogromnych wydatków na poprawę infrastruktury. Szacuje się, iż w ciągu najbliższych 5 lat może być wydane na te cele ponad 500 mld dolarów, czyli znacznie więcej niż zapowiadane przez Hillary Clinton 275 mld wydatków na drogi, mosty i lotniska.

Europejskie indeksy zyskują, podobnie jak amerykańskie - na fiskalnych zapowiedziach Donalda Trumpa. Niemiecki DAX zyskuje 0,6 proc. handlując powyżej poziomu 10700 punktów. Francuski CAC 40 zyskuje 0,7 proc. handlując powyżej poziomu 4570 punktów. Brytyjski FTSE 250 zyskuje aż 1,7 proc. handlując w pobliżu poziomu 17900 punktów. Kontrakty na amerykańskie indeksy, które mocno zyskały w dniu wczorajszym, również dziś wskazują na plusowe (około 0,5 proc.) otwarcie rynku giełdowego. WIG 20 zalicza kolejną silną sesję, wsparty ponownie przez silnie rosnące akcje KGHM. Indeks zyskuje 1,7 proc. handlując w pobliżu poziomu 1820 punktów.

Akcje europejskich banków rosną na zapowiedziach uproszczenia regulacji dla ich amerykańskich operacji. Chodzi tu głownie o uchylenie Dodd-Frank Act, czyli restrykcyjnych wymogów kapitałowych dla zagranicznych banków operujących na terenie Stanów Zjednoczonych oraz o wprowadzenie czasowego memorandum dla nowych finansowych regulacji. Dzięki tym zapowiedziom, akcje UBS Group AG zyskują ponad 8 proc., najmocniej od 2011 roku. Natomiast akcje spółek wydobywczych rosną dzięki silnym wzrostom na rynku metali przemysłowych.

Kontrakty na miedź, notowane na amerykańskiej giełdzie towarowej Chicago Mercantile Exchange, zyskują ponad 3,5 proc. handlując już w okolicy poziomu 2,55 dolarów z funta. Od połowy października miedź zyskała już ponad 20 proc., dzięki zapowiedziom Donalda Trumpa odnośnie olbrzymich wydatków na infrastrukturę w nadchodzących latach. Oznacza to większe zużycie metali wykorzystywanych do budowy dróg, mostów czy lotnisk. Na mocno drożejącej miedzi zyskują dziś akcje KGHM - ponad 7 proc. i handlują obecnie powyżej poziomu 85 zł, a zahaczały nawet o poziom 90 zł. Ceny niklu rosną 2,7 proc. a ceny cynku 2,4 proc. handlując po raz pierwszy w historii powyżej 2500 dolarów za tonę.

Indeks dolarowy agencji Bloomberg, odzwierciedlający wycenę amerykańskiej waluty względem koszyka głównych walut, zyskuje dziś 0,6 proc. osiągając najwyższy poziom od marca, po tym jak zyskał wczoraj 1,4 proc. Prezydencja Donalda Trumpa jest prodolarowa, gdyż zapowiedzi fiskalne mogą wywołać presję inflacyjną, co może zmusić Fed do szybszej ścieżki podwyżki stóp procentowych. Para EURUSD traci dziś 0,2 proc. handlując w pobliżu poziomu 1.0900. Para USDJPY zyskuje 1 proc. handlując w pobliżu poziomu 106,60, co jest najwyższym poziomem od lipca. Meksykańskie peso traci dziś ponad 2 proc. do dolara a para USDMXN handluje ponownie powyżej osiągniętego wczoraj rano historycznie wysokiego poziomu 20 peso. Polski złoty walczy dziś z poziomem 4,0 za dolara, ostatnio widzianym w czerwcu.

Andrzej Kiedrowicz
Chief Operating Officer
KOI Capital

banki