27.01.2012 09:38

Nowe wyzwania przed nową prezes UKE

Posłowie dziś zadecydują o wyborze Magdaleny Gaj na stanowisko prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. W środę jej kandydaturę poparła sejmowa komisja infrastruktury.

Jeśli Magdalena Gaj zyska poparcie Sejmu zastąpi na stanowisku prezesa UKE Annę Streżyńską, której kadencja upłynęła w maju ubiegłego roku.

Zdaniem Wacława Iszkowskiego, prezesa Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, trudno porównywać dokonania Streżyńskiej i zadania, które stoją przed nowym prezesem. To będą dwie różne kadencje.

- Pani prezes dobrze wie, co będzie ją czekało, bo będąc ministrem właściwym dla spraw telekomunikacji część tych rzeczy już przygotowała w projekcie prawa telekomunikacyjnego, który będzie w najbliższym czasie uchwalony i przez prezesa UKE będzie musiał być realizowany - mówi Wacław Iszkowski.

Wyzwania, z którymi będzie musiała zmierzyć się Magdalena Gaj, dotyczą głównie kwestii internetu szerokopasmowego i nowych technologii.

Najbardziej palącą sprawą będą przetargi na nowe częstotliwości telefonii komórkowej.

- To w najbliższym czasie będzie musiało być rozstrzygnięte: w jaki sposób te przetargi przeprowadzić, jakie mają być kryteria i jakie mają być wyniki. To będzie poważny problem - podkreśla prezes PIIT.

Nowy prezes UKE będzie musiał zająć się również dostępem do sieci szerokopasmowej. W wielu miejscach w Polsce wciąż nie ma dostępu do internetu. Poza tym część rozwiązań zawartych w tzw. megaustawie wymaga właśnie wsparcia regulatora.

- Budowanie dostępu na tych tzw. białych plamach wymaga znacznie większych inwestycji o znacznie wolniejszym zwrocie z kapitału. Więc jest to pewnego rodzaju strata dla operatorów, ale ta strata będzie musiała być z czegoś pokryta, ponieważ dostęp do internetu powinien być wszędzie. Bez względu na to, czy to się ekonomicznie opłaca, czy nie - mówi Wacław Iszkowski.

Magdalena Gaj, o ile zostanie prezesem Urzędu, będzie musiała pogodzić dwie sprzeczne sprawy: niższe ceny usług komunikacyjnych i większe potrzeby inwestycyjne.

- Trzeba wziąć pod uwagę, że upowszechnienie się smartfonów powoduje znacznie większe obciążenie sieci transmisją danych. To jest z jednej strony dobre, ale z drugiej, wymaga rozbudowy tej sieci, a na to potrzebne będą pieniądze. Teraz w relacji do trendu obniżenia cen za usługi telekomunikacyjne, zwłaszcza w telefonii ruchomej, trzeba będzie wyważyć, o ile te ceny mają jeszcze spaść, a na ile trzeba je zachować na rozbudowę tej sieci - mówi ekspert rynku telekomunikacyjnego.

Magdalena Gaj jest podsekretarzem stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji. Wcześniej była wiceministrem infrastruktury odpowiedzialnym za telekomunikację.

W środę przed komisją infrastruktury Magdalena Gaj przedstawiała plany, jakie zamierza realizować jako prezes Urzędu. Podkreślała potrzebę ochrony konsumentów na rynku telekomunikacyjnym przy jednoczesnym zachowaniu niezależności Urzędu od rządu i od rynku. Gaj zamierza również wzmocnić rolę polskiego UKE na arenie międzynarodowej, m.in. w BEREC, nowym organie regulacyjnym komunikacji elektronicznej czy w Międzynarodowym Związku Telekomunikacyjnym.



Newseria.pl


banki