kredyty hipoteczne

22.09.2016 10:35

Najbardziej irytujące opłaty bankowe

Bankowe tabele opłat zawierają bardzo wiele pozycji. Są wśród nich niestety takie, które wywołują duże emocje. Wzburzenie może spowodować np. sytuacja, gdy chcąc zamienić konto na tańsze, musimy zapłacić np. 150 zł prowizji. Jeszcze bardziej możemy się zirytować, gdy zlecając przelew walutowy, nie wiemy, ile nas to będzie kosztowało. Expander ostrzega też, aby nie pomylić karty przy wypłacie gotówki z bankomatu.

Uważaj, którą kartę wyciągasz

Polacy posiadają prawie 5 milionów kart kredytowych. Zdecydowana większość tych, którzy je mają, posiada w portfelu również zwykłą kartę płatniczą. Choć karta kredytowa daje wiele różnego rodzaju korzyści, czasami może być też przyczyną problemów. Wystarczy, że wypłacając gotówkę z bankomatu, pomylimy karty i skorzystamy z nieodpowiedniego "plastiku". W takiej sytuacji, nawet jeśli normalnie w bankomacie nie ponosilibyśmy kosztów operacji, tym razem czekają nas wysokie opłaty. Jeśli przy tej okazji skorzystamy z karty kredytowej, to zapłacimy prowizję, która wynosi 4% - 5% wypłacanej kwoty, ale nie mniej niż 4 zł - 10 zł. Oprócz tego naliczone zostaną jeszcze odsetki, gdyż operacji gotówkowych nie obejmuje okres bezodsetkowy.

Drogie transakcje walutowe

Wysokie opłaty mogą się pojawić również w sytuacjach, gdy dokonujemy operacji w innych walutach. Najbardziej denerwujące mogą okazać się te, które są naliczane przy zleceniach przelewów w walucie innej niż euro. W przypadku europejskiej waluty przelewy są dość tanie, kosztują zwykle ok. 5 zł. Co istotne, z góry wiemy, ile będzie nas to kosztowało. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z przelewami w innych walutach - wiemy tylko jaką prowizję naliczy nasz bank. Mogą pojawić się jednak dodatkowe koszty, których wysokości nie znamy w momencie zlecenia płatności. Takie przelewy są bowiem przekazywane przez tzw. banki pośredniczące, które mogą naliczyć prowizję. Jej wysokość klient poznaje jednak dopiero, gdyż operacja już zostanie zrealizowana. Czasami ta dodatkowa opłata jest pobierana z kwoty przelewu i jego odbiorca otrzymuje niższą kwotę od tej wysłanej. W ten sposób może dojść do sytuacji, w której będziemy musieli wykonać dodatkowy przelew, bowiem sprzedawca będzie oczekiwał pełnej zapłaty.

Ciśnienie mogą podnieść także opłaty związane z walutowymi płatnościami kartą. W części przypadków banki przewalutowują takie płatności po swoich, niezbyt korzystnych kursach. Często naliczają też prowizję za tą operację, która może wynieść nawet 5,9%. W rezultacie z konta pobierana jest kwota dużo wyższa niż wynikająca z kursu.

Kosztowna zmiana konta na tańsze

Kolejną opłatą, która również może być denerwująca, jest prowizja za zmianę konta na tańsze. Oczywiście można jej łatwo uniknąć. Wystarczy zamknąć stare konto i otworzyć nowe. Takie postępowanie wiąże się jednak ze zmianą numeru rachunku. Wymaga to więc poinformowania urzędów, pracodawcy czy członków rodziny. Znacznie wygodniejsza jest zmiana oferty konta z zachowaniem jego dotychczasowego numeru. Oczywiście jest to możliwe tylko w ramach jednego banku. Niestety instytucjom nie zależy, aby ułatwiać klientom dokonywanie takich modyfikacji. Dlatego niektóre naliczają wysokie opłaty. Dla przykładu, w Alior Banku zmiana innego pakietu na Konto Wyższej Jakości kosztuje aż 150 zł. W PKO BP za otwarcie nowego rachunku, z zachowaniem dotychczasowego numeru zapłacimy natomiast 50 zł.

Jarosław Sadowski
www.expander.pl

banki