26.01.2012 09:35

Na Słowacji wsparcie dla inwestorów: 40% wartości inwestycji, w Polsce 6%

Mało elastyczne prawo pracy, skomplikowany system podatkowy i restrykcyjne kryteria przyznawania zachęt inwestycyjnych. To najczęściej przeszkadza inwestorom zagranicznym w Polsce. Kilka zmian w prawie mogłoby sprawić, że klimat inwestycyjny w Polsce byłby oceniany wyżej niż obecnie.

- To, co najbardziej doskwiera inwestorom to niestabilność otoczenia regulacyjnego. Szybkie i częste zmiany prawa podatkowego to coś, co często wymieniają inwestorzy - mówi Łukasz Karpiesiuk, prawnik z Kancelarii Baker & McKenzie.

Kłopotliwe są zwłaszcza rozbieżności w zakresie opodatkowania usług transportowych czy pakietów medycznych dla pracowników oraz przepisy o podatku VAT.

Inwestorzy podkreślają także niekonkurencyjność polskiego prawa pracy: krótkie okresy rozliczeniowe, brak indywidualnych kont czasu pracy, niekorzystne przepisy dotyczące rozliczania nadgodzin.

Ponadto inwestorzy skarżą się na niski poziom zachęt inwestycyjnych bądź też jego niedostosowanie do ich potrzeb.

- Pod tym względem na tle regionu, w szczególności Słowacji, wypadamy nie najlepiej. Oczywiście nadrabiamy innymi czynnikami atrakcyjności inwestycyjnej, ale pakiet zachęt inwestycyjnych na pewno mógłby być bardziej dostosowany do potrzeb inwestorów - uważa Łukasz Karpiesiuk.

Zachęty inwestycyjne w formie dotacji rządowych przyznawane są pod dość restrykcyjnymi warunkami. Inwestorzy skarżą się na długie procedury, ograniczony budżet i zakaz łączenia tych grantów z innymi formami wsparcia.

Według prezesa Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Sławomira Majmana zmiany w tym zakresie można wprowadzić w dość krótkim czasie. Przytacza przykład Słowacji, gdzie rządowe dofinansowanie dla inwestora może sięgnąć 40 proc. wartości inwestycji. W Polsce jest to ok. 6 proc.

Inwestorzy obawiają się również o przyszłość Specjalnych Stref Ekonomicznych. Formalnie bedą one działać do 2020 roku. Choć formalnej decyzji w tej sprawie nie ma, to wicepremier Waldemar Pawlak zadeklarował już, że nie ma przeszkód prawnych, by istniały one bezterminowo.

Ale inwestorzy widzą w Polsce nie tylko bariery. Klimat inwestycyjny w naszym kraju oceniany jest bardzo wysoko. Inwestorzy doceniają przede wszystkim stabilną sytuację naszej gospodarki, wykształcone kadry oraz duży i silny rynek wewnętrzny.

- To jest dobry czas, żeby mówić o barierach, bo mamy nasze 5 minut na przyciągnięcie jak największej liczby inwestycji zagranicznych do Polski. Ten napływ jest i powinniśmy zrobić wszystko, żeby ten czas dobrze wykorzystać - podkreśla Łukasz Karpiesiuk z Kancelarii Baker & McKenzie.

Opinie zagranicznych inwestorów Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych zebrała w przygotowywanym co roku raporcie "Bariery w napływie bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski".



Newseria.pl


banki