27.01.2012 09:27

Kibice nie muszą bać się kolejek na granicach

Służby celne również przygotowują się do Euro 2012. Zapewniają, że przekroczenie granicy będzie przebiegało sprawnie, przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa kibiców.

Wspólna kontrola polskich i ukraińskich celników, ekspresowe tempo odprawy czy odprawy o umówionej godzinie. To pomysły Służby Celnej na usprawnienie ruchu na granicach podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej.

- Granica przyjazna dla kibiców w naszym wydaniu to obsługa podróżnego w jednym miejscu. To również zielone pasy Euro 2012, specjalny tryb odpraw autokarów poprzez booking na konkretną godzinę. To w końcu skrócone odprawy na lotniskach czy odprawy w trakcie jazdy pociągiem - wylicza Jacek Kapica, wiceminister finansów, szef Służby Celnej.

Polskie służby przeszkoliły kilkuset funkcjonariuszy, przeprowadziły również ćwiczenia ze Strażą Graniczną i celnikami z Ukrainy. Braków kadrowych podczas Euro 2012 na pewno nie będzie.

- Jesteśmy zdeterminowani, żeby zapewnić pełną obsadę kadrową i 10 proc. rezerwy w tym czasie na przejściach granicznych - mówi Jacek Kapica.

Polskie służby szacują, że podczas Mistrzostw do kraju przyjedzie nawet milion obcokrajowców. Wzmożony ruch spodziewany jest również na przejściach z Ukrainą. Dlatego tu ułatwieniem mają być specjalne zielone pasy Euro 2012.

- One już funkcjonują na granicy z Ukrainą dla ułatwienia przekraczania granicy przez kibiców przyjeżdżających do nas z Okręgu Kaliningradzkiego czy z Rosji przez Białoruś - zapewnia Kapica.

Skorzystanie z takiego pasa jest możliwe w przypadku, gdy podróżny przekracza granicę bez towarów podlegających obowiązkowi zgłoszenia celnego.

- Całość naszych przygotowań ma na celu zapewnienie maksymalnego komfortu osób, które odwiedzą nasz kraj podczas Euro 2012 tak, aby wydarzenia emocjonalne były związane z wydarzeniem sportowym, a nie pobytem na granicy - podkreśla Jacek Kapica.



Newseria.pl


banki